Berlin-ciekawostki

– Berlin jest światowym miastem kultury, polityki, mediów i nauki. Gospodarka Berlina opiera się na firmach high-tech i sektorze usług, obejmującym różnorodne przemysły kreatywne, ośrodki badawcze, koncerny medialne i obiekty kulturalne.

-Ma więcej mostów niż Wenecja – około 1700. Mówi się również, że Berlin ma więcej dróg wodnych niż Amsterdam, Sztokholm i Wenecja razem wziętych. Najsłynniejszym mostem jest Oberbaumbrücke między Kreuzbergiem a Friedrichshain.

– Berlin jest uważany przez wielu za najbardziej zielone miasto w Niemczech, a ponad 44% jego powierzchni stanowią drogi wodne, lasy, rzeki i tereny zielone. Aby zrozumieć ten chwalebny aspekt Berlina, warto zwiedzić miasto w cieplejszych miesiącach.

-W każdy weekend w berlińskich klubach tańczy od 40 tys. do 50 tys. osób. Prawie każdy dworzec w w centrum Berlina ma w pobliżu klub nocny.

Hiszpańska Kuchnia

To nie tylko paella..

Chociaż warto pojechać do Walencji dla autentycznej paelli, hiszpańska kuchnia ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko to popularne danie. Każdy region ma swoje specjały, więc warto zapoznać się z tematem, zanim wyruszysz w poszukiwaniu lokalnych faworytów. Na przykład, jeśli wybierasz się do centrum kraju, pamiętaj, żeby spróbować jak najwięcej rodzajów peklowanej szynki, natomiast na wybrzeżu nie trać okazji do posmakowania różnych dań rybnych.

Jedz o odpowiedniej porze

Żaden podróżnik nie chce mieć przypiętej łatki turysty. A to właśnie się stanie, jeśli wybierzesz się do knajpki przed lub nawet o 18. Hiszpanie nie jedzą wcześniej niż o 21, a nie licząc najbardziej turystycznych miejsc, możesz mieć trudność ze znalezieniem restauracji otwartej o wcześniejszej porze. Wmieszaj się w tłum, zjedz spory lunch w ciągu dnia, a na kilka małych piw (cañas) i lekki obiad wybierz się wieczorem.

Polecane:

  • gazpacho – chłodnik z pomidorów i papryki.
  • chuleta de cerdo – kotlety wieprzowe.
  • fabada – jednogarnkowa potrawa z Asturii, głównymi składnikami są fasola i duża ilość wędlin: chorizo, „morcilla”, boczek.

Podróż do Włoch – 3 wskazówki

1. Zamieszkaj jak lokalni, nie jak turyści.

.
Najlepiej w sąsiedztwie Włochów, niekoniecznie w ścisłym centrum, gdzie ulokowały się najdroższe hotele, a i czynsze są najwyższe. Wybierz mieszkanie z dobrym dojściem/dojazdem do głównego placu, bo wieczorami turyści znikną z miasta, a rynek nareszcie opanują miejscowi. I właśnie wtedy poznasz prawdziwe życie nocne.

2. Spędź trochę czasu z lokalnym przewodnikiem.

.
On zna najlepiej miasto, w którym jesteś. Opowie Cie historię tak, jakbyś czytał najbardziej wciągający kryminał. A później zabierze Cię na wycieczkę, której nie zapomnisz do końca życia. Zdradzi ciekawostki, o których nie wspominają żadne przewodniki, pokaże zakamarki, do których niewtajemniczeni nie mają prawa wstępu. I co najważniejsze, pomoże Ci się z nich wydostać 😉

3. Szukając jedzenia, postaw na lokalne potrawy i… zatłoczone miejsca..

Kiedy jadasz na mieście, unikaj ścisłego centrum, a zwłaszcza tourist menu czy lokali, do których zachęcają Cię na ulicy kelnerzy. Dobre miejsce ma kolejki, złe miewa naganiaczy! Świetną opcją jest spróbowanie lokalnego ulicznego jedzenia (i wcale nie będzie nim pizza na kawałki), a w niektórych przypadkach (np. obiad u rodziny) może się zdarzyć, że spróbujesz i tych dziwnych potraw.


.

Paryż w 24 godziny

Zwiedzanie Paryża może być… trudne. Jest naprawdę ciężko coś wybrać przez ogromną ilość zabytków, wśród całego tego hałasu i otoczki Paryża. Dlatego mam dla Was trasę po Paryżu wyjątkowym. Takim, w którym się zakochacie po uszy. Takim, który znacie z filmów, książek i starych zdjęć. Znajdziemy to, czego w Paryżu wszyscy szukamy. Piękna, inspiracji i odrobiny magii. Chodźcie za mną a pokażę Wam Paryż, którego nigdy nie zapomnicie.

Lądujemy na CDG i od razu z lotniska jedziemy pociągiem do centrum, przystanek: Saint Michel Notre Dame. Wiecie, jesteście zmęczeni lotem i nieco rozczarowani paryskim metrem (kto by nie był), wyjeżdżacie z szarego podziemia, i nagle stoicie na Île de la Cité przed Katedrą Notre Dame. Świeci słońce i jesteście w samym centrum Paryża. Uwielbiam ten kontrast, od razu wprowadza mnie w dobry humor i motywuje do zwiedzania.

Jeśli macie czas (i nie ma zbyt wielu osób), to wejdźcie do Notre Dame, a przede wszystkim na szczyt Katedry i z bliska poznajcie słynne gargulce – to taka paryska tradycja, która nie może Was ominąć. Zaraz jednak idziemy dalej! Okrążamy katedrę, przechodzimy przez park Jean XXIII znajdujący się na jej tyłach i już przekraczamy most Saint-Louis z wyspy Cité do Saint-Louis. To niesamowite, jak bardzo różnią się między sobą te wyspy. Na Saint-Louis jest spokojnie i pusto, można wyobrazić sobie, że jesteście przed czasami „najazdu” turystów na Paryż… Znajdziecie tam sklepiki z serami, winiarnie, kwiaciarnie, galerie sztuki. Przejdźcie się też do parku Square Barye na końcu wyspy i obserwujcie łodzie płynące po Sekwanie…

travelol

Podróż (z łaciny zwana peregrynacją, z francuskiego wojażem) – zmiana miejsca pobytu na odległe. Osoba podróżująca pieszo to wędrowiec, podróżujący środkiem komunikacji to podróżny lub wojażer. W odróżnieniu od nomadów – koczowników, członków grupy ludzi nieposiadającej stałego miejsca zamieszkania, przemieszczającej się z miejsca na miejsce, np. w związku ze zmianami pogody lub w poszukiwaniu żywności, wody, opału albo pastwisk dla zwierząt hodowlanych, podróżnym był od zarania dziejów przedstawiciel cywilizacji osadniczej.

Starożytność

W starożytności, a następnie w dobie odrodzenia (XV-XVI wiek) podróżowano także dla przyjemności i poznania świata. Podróżnicy spisywali swoje przeżycia, opisywali przemierzane krainy i zwyczaje ludów je zamieszkujących. Te notatki i pamiętniki były często publikowane i stanowiły dla współczesnych cenne źródło wiedzy o świecie. Czasami te podróże były wymuszone koniecznością, jak np. podróż Solona do Egiptu, na Cypr i do Lidii po objęciu władzy w Atenach przez Pizystrata. Jeszcze bardziej dramatyczne były przyczyny podróży Ksenofonta, który przebieg „Wyprawy 10 Tysięcy” opisał w swym dziele Anabaza. Pierwszymi jednak podróżnikami zmierzającymi do poznania i opisania świata byli logografowie jońscy z ich najwybitniejszym przedstawicielem, „ojcem historii” Herodotem. Nie sposób też nie wspomnieć Pauzaniasza, autora dzieła Periegesis tes Hellados (Wędrówki po Helladzie), swoistego przewodnika po starożytnej Grecji.

Średniowiecze

W dobie średniowiecza liczne podróże odkrywcze odbywali Arabowie i Maurowie, jak np. Muhammad Ibn Battuta, a także Europejczycy, z których najsłynniejszym był Marco Polo. Dopiero w dziewięć stuleci po wyprawach wikingów grenlandzkich do Winlandii dowiedział się o nich cywilizowany świat. Również w średniowieczu zaroiło się od wędrownych poetów i pieśniarzy zwanych we Francji trubadurami (jednym z nich był François Villon), truwerami i minstrelami, w Niemczech minnesingerami, zaś w krajach celtyckich bardami, ale zwyczaj wywodził się z Grecji starożytnej, po której wędrowali aojdowie, a najsłynniejszym z nich był twórca Iliady i Odysei Homer.

Epoka wielkich odkryć

W XV i XVI wieku nastąpiła epoka wielkich odkryć geograficznych, w ramach lub na skutek których organizowano wyprawy zbrojne w odległe rejony świata zwane konkwistą. Celem konkwistadorów był podbój i opanowanie nowych terytoriów. Takimi podróżnikami-konkwistadorami byli Krzysztof Kolumb, Vasco da Gama, czy Ferdynand Magellan, by wymienić tylko największych.

Podróżowanie bez określonego celu to włóczęga. Włóczęgą lub łazikiem nazywa się osoba, która się włóczy. Szczególnego rodzaju włóczęgą był dawniej dziad, nie proszalny, lecz obieżyświat, rodzaj ludowego barda który wędrował dla ciekawości świata i przez ludzi osiadłych witany chętnie jako źródło informacji i rozrywki, jako że zwykle niesamowite wydarzenia prezentował w postaci pieśni dziadowskiej. Przedstawicielem tego gatunku był XVIII-wieczny lirnik kozacki Wernyhora.

XX wiek

Pęd do poznawania świata stał się jednym z bodźców rozwoju komunikacji. Podróżny stał się pasażerem, a za bagaż z czasem zaczęła wystarczać karta kredytowa.

Mniej majętnym, lub mającym mniej czasu musi wystarczyć wycieczka, czyli podróż krótkotrwała. Uczestnik wycieczki to wycieczkowicz. Wycieczkowicz zamiłowany w wycieczkach krajoznawczych to turysta.

Podróżowanie dzięki uprzejmości przygodnych właścicieli aut to podróż autostopem, a taki podróżny to autostopowicz.

Podróżowanie, ponieważ nie ma dokąd powrócić, to tułaczka. Według legendy stale w drodze jest Żyd Wieczny Tułacz. Podróż w celu stałego lub czasowego osiedlenia się w innym kraju to emigracja.

Podróż w związku z wykonywaną pracą to podróż służbowa, potocznie delegacja. Podróżujący przedstawiciel handlowy to komiwojażer.

Okolicznościową odmianą podróży jest podróż poślubna.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij